Gdy Cynthia i Jason wyszli, Antonio podtrzymywał Amalię, podczas gdy powoli spacerowali po ogrodzie.
Amalia, przypominająca teraz ociężałego pingwina, poruszała się bardzo wolno. Antonio zawsze dostosowywał swoje tempo do niej, a jego twarz wyrażała czułość, nie okazując żadnych oznak zniecierpliwienia.
— Kochanie, myślisz, że dzieci będą bardziej podobne do ciebie czy do mnie? — Amalia lubiła oma






