Sabina rozejrzała się dookoła, ale w pobliżu nie było żadnego warsztatu naprawczego.
Nawet gdyby był, było zbyt wcześnie rano i na ulicy otwarte były tylko małe sklepy spożywcze.
Sabina zacisnęła zęby, myśląc: „Szkoła powinna być oddalona o nieco ponad dziesięć minut, wystarczająco blisko, by dojechać rowerem w kilka chwil. Teraz muszę iść pieszo”.
Siedziała tam przez chwilę, gotowa pchać rower i






