Sądząc po wyrazie twarzy Elsie, Chris wiedział, że nie wzięła ze sobą dokumentów.
Elsie była tak podekscytowana, że nie mogła się powstrzymać:
– Chris, rozumiem. Zaraz pojadę do domu wykraść dokumenty i wezmę z tobą ślub.
Chris dotknął swojego nosa.
– Zapomnij. To brak szacunku. Boję się, że twoi rodzice i Sidney będą się mnie czepiać. Pojadę z tobą do domu, żeby je odebrać.
W drodze powrotnej Els






