– Polecicie odrzutowcem – oznajmił Sylvester, a ja wiedziałam, że gdybym odmówiła, i tak by nalegał. Zamierzałam dotrzeć tam incognito, ale wyglądało na to, że będzie to niemożliwe.
– W Gad będzie czekał szofer, który zawiezie was do Brighton. Będą z wami wojownicy cienia, ale ich nie zobaczycie. Są dobrzy w ukrywaniu się i śledzeniu ludzi, dlatego tak ich nazywają. Poinstruowałem ich, by interwen






