– Twoja matka mnie nienawidzi, Sylvesterze. Co jeśli się wtrąci? – zapytałam, a on pokręcił głową.
– Moja matka cię nie nienawidzi i nigdy nie zmusi mnie do zrobienia czegoś, czego nie chcę – odparł, po czym uniósł moją dłoń i pocałował ją.
– To ta chwila – szepnął, przyciągając mnie do pocałunku.
Jego wargi smakowały tak dobrze, a ja otworzyłam się, by przyjąć rozkosz, którą mi ofiarował. By wyma






