– Będę dziś grał, więc zobaczę się z nimi jutro – powiedziałem, stwarzając pozory, że spotkanie odbędzie się nazajutrz. Wiedziałem, że żadnego spotkania nie będzie, ponieważ będziemy zajęci przesłuchiwaniem więźniów. Wiedziałem też, że po aresztowaniach rada zwoła nadzwyczajne posiedzenie, by poddać ocenie moje postępowanie. Wtedy właśnie przejmę władzę jako król.
Mieliśmy wszystko zaplanowane i w






