– Wierzę, że wkrótce pojawią się kłopoty w raju – powiedziałem z szerokim uśmiechem.
– Co masz na myśli? – zapytał mnie Marcel, a ja zebrałem myśli.
– Tak jak każdy na tej liście był celem z konkretnego powodu i grano na ich emocjach, tak wierzę, że ten król wziął na cel Amandę – powiedziałem, a oni byli zdezorientowani.
– Jej ojciec był jedynym, który przeżył powstanie przeciwko Maurice'owi, m






