– Więc, co zamierzasz zrobić? – zapytała go, a ton jej głosu nie brzmiał właściwie. Zmienił się ze smutnego na spokojny. Był zbyt spokojny, by czuć się przy tym komfortowo.
– Wrócę do Lucland. Zrezygnuję ze stanowiska i oddam się w ręce sprawiedliwości – powiedział, a ja zobaczyłam, jak z gracją podchodzi do szuflady; nie musiałam zgadywać, co zamierza zrobić. Połączyłam się z Levim i Hendrixem, b






