– Rozkaż jej – wrzasnęłam na Leo.
– Poddaj się – krzyknął na nią, powściągając swój gniew, a ja patrzyłam, jak chwieje się do tyłu.
– Skuj ją srebrem. Jest niebezpieczna – powiedziałam, prosząc Leviego, by działał szybko, co też uczynił.
Patrzyłam, jak zaciska na niej srebro, i usłyszałam skomlenie jej wilka, a potem jej kły i pazury się cofnęły.
Leo podszedł do niej i spoliczkował ją. Pozwoliłam






