– Normalnie nie powinienem, ale to zrobię – powiedziałem i wszyscy się zaśmialiśmy.
– Więc co zrobimy z kobietami? Będą chciały jechać za nami – stwierdził Theodore, a ja wiedziałem, że to ogromne wyzwanie. Nie chciałem, żeby jechały. Chciałem, aby nasze partnerki były bezpieczne, z dala od chaosu, na wypadek gdyby coś poszło nie tak. Linda nie pojedzie, ale Avery i Tamia mogą nalegać.
– Porozmawi






