~Sylvester~
Po spotkaniu wróciłem do swojego pokoju, a Tamia czekała na mnie z szerokim uśmiechem na twarzy.
– Mówiłam ci, że zacznie mówić – zażartowała, a ja podszedłem, by ją objąć.
Pochyliłem się, by pocałować jej szyję, a jęk, który wyrwał się z jej ust, był tak zachęcający, że bardzo chciałem zatopić w niej zęby i uczynić ją w pełni moją.
Odsunąłem się, wiedząc, że mam misję do wykonania i m






