Wszedłem do budynku z Tamią i skierowaliśmy się do naszej sypialni.
Weszliśmy do środka i patrzyłem, jak zdejmuje ubranie. Mój wzrok przykuła dmuchawka, która częściowo mieściła się w kieszeni jej dżinsów. Widziałem ją, ponieważ kieszeń nie mogła jej w pełni ukryć. Byłem wdzięczny za improwizację, której dokonała, zabierając tę rzecz ze sobą do Gad; uratowała nas ona przed wojną i zapewniła schwyt






