~Leo~
Zostaliśmy z Maxem w salonie, a on opowiadał mi o swoich przejściach. Współczułem przyjacielowi, ale obaj wiedzieliśmy, że mam związane ręce.
To był uczciwy pojedynek i wielu ludzi mogło to poświadczyć. Musiał po prostu znaleźć sposób, by znów stanąć na nogi.
– Max – odezwałem się w końcu, gdy skończył opowiadać mi o wszystkich swoich problemach.
– Rozumiem twoje położenie, ale obaj wiemy, ż






