– Rozumiem, że miałeś zły dzień. Nie ma sensu, żebyś psuł też mój. Amelia i ja jesteśmy razem. Powinieneś skupić się na swoich problemach – powiedziałem mu, a on zmarszczył brwi.
– Pytałem tylko z troski. Nie ma nic złego w dbaniu o przyjaciela – odparł, a ja nie kłopotałem się odpowiedzią, żeby się nie wkurzyć.
– Jej oczy, Leo. Wyglądają jak księżyce. Jej źrenice są takie małe. Wygląda nieziemsko






