– Czy miałeś dostęp do swojego wilka podczas walki? – zapytałem go, a on wstał i pochylił głowę.
– Alfo Albercie, to wielce niefortunne, że spotykamy się w taki sposób. Wolałbym, aby odbyło się to w zupełnie innych okolicznościach. Oczywiście znasz moje imię i wiesz, że pochodzę z północy. Moja matka jednak pochodzi ze wschodu. Należy do rodu Richmondów z Hayland. Nazywała się Teressa Richmond.
Mo






