„Aurora” – odpowiedziała, a Black zawył, by oddać jej szacunek.
Choć mniejsza ode mnie, podeszła do nas i przykucnęła ze spuszczoną głową.
Uznawała mnie za swojego alfę, a nie za towarzysza.
Zgaduję, że odrzucenie dotknęło Aurorę, ponieważ wiedziała, że Black nie czuje już ich więzi.
Black zawył, żeby wstała. Otarł się o nią futrem, by dodać jej otuchy. Zrobiła, jak kazał.
„On jest Black” – przeka






