– Ona jest moją przyjaciółką – powiedziała dziwnym tonem, a my się roześmiałyśmy.
– Więc co się dzieje? – zapytała mnie w końcu, a ja wzruszyłam ramionami.
– Nic, wszystko po staremu – odpowiedziałam, a ona się uśmiechnęła.
– Jak to jest być królową? – zapytała, a ja wzruszyłam ramionami.
– Szczerze mówiąc, poza spotkaniami, jest normalnie – odparłam, a ona przewróciła oczami.
– Nawet nie zaczynaj






