Wyatt położył buty Yunice starannie na dywanie, a potem delikatnie naciągnął na nią koc.
Kilka minut później rozległo się pukanie do drzwi – personel hotelowy.
Otworzył i wrócił z torbą pełną artykułów codziennego użytku.
Yunice leżała na boku, obserwując, jak porusza się po apartamencie. – Coś robisz?
Wyatt przysunął mały stołek i położył na nim deskę do krojenia – na tyle wysoko, żeby Yunice mog






