Wściekłość wyostrzyła spojrzenie Yunice. Tak naprawdę zabolało ją nie niebezpieczeństwo, lecz arogancka pewność Wyatta, że nie odważy się pociągnąć za spust.
Taki pewny siebie. Taki pewny jej.
Jej uścisk się zacieśnił, palec mocniej nacisnął na spust.
Myślał, że się nie odważy? Niech więc zobaczy.
Jej palec się poruszył—
"Yunice!" Przerażony krzyk Jordana rozległ się echem w jaskini.
Oczy Wyatta p






