Jordan zamarł na moment, po czym zdał sobie sprawę, że za bardzo się nad tym zastanawia. Natychmiast wyprostował twarz. – Tak jest, szefie.
Wyatt otworzył drzwi samochodu i wsunął się na siedzenie. Uderzył go smród, i zmarszczył brwi.
Jordan wsiadł z drugiej strony. Wyatt zapytał od razu: – Czujesz to?
Jordan wziął głęboki wdech, zakrztusił się i o mało nie zwymiotował, zanim zatkał usta dłonią. –






