Przy drodze stało zaparkowane Porsche.
– To musi być Carl!
Oczy Lily zaczerwieniły się z nadziei. Celowo pozwoliła, by blizny na wierzchu jej dłoni były widoczne, ostrożnie podchodząc do samochodu, jakby była nieśmiała i krucha. Chciała, by w momencie, gdy otworzy drzwi, Carl zobaczył, jak się zmieniła przez te lata, by jej współczuł. W końcu, czyż to nie ta sama sztuczka, której Yunice użyła kied






