W willi rodziny Saundersów Mindy oparła brodę na dłoniach, wpatrując się obojętnie w małe ciastko przed sobą.
– Tatusiu, mamusia nie wróciła do domu przez całą noc. Myślisz, że jest zbyt zmęczona?
Nagle wyprostowała się jak mały karp. – Tatusiu, zakradnijmy się do szpitala, żeby zobaczyć mamusię!
Wyatt, starannie pakujący śniadanie do pojemnika, sam to planował. Yunice, wieczna pracoholiczka, nigd






