Niektórzy z gapiów, nieświadomi prawdy, zaczęli rzucać wdowie współczujące spojrzenia. Kilku nawet mamrotało: "Tym młodym lekarzom naprawdę nie można ufać…"
"No właśnie. Jak inaczej ktoś tak młody mógłby zostać dyrektorem szpitala?"
"Biedna rodzina, straciła żywiciela…"
Oczy stażysty płonęły gniewem, gdy słyszał te szepty. Jego głos załamał się, gdy krzyknął: "Wczoraj były urodziny córki naszej dy






