Wdowa zamarła, w jej oczach przemknął cień strachu. Lecz szepty tłumu znów wyprostowały jej kręgosłup, i wypięła pierś. "Wszyscy to widzieliście! Zaatakowali mnie, bo ich zbrodnie wychodzą na jaw! Próbują mnie uciszyć, zabić, żebym nic nie powiedziała!"
Spojrzenie Wyatta było lodowate. "Możesz się opierać, jeśli chcesz. Ale konsekwencje… nie będziesz w stanie ich znieść."
Jej brawura zachwiała się






