Słowa oficera uderzyły jak młot, krusząc ostatnią linię obrony wdowy.
Jej ciało gwałtownie zadrżało, a starannie umalowana twarz wykrzywiła się. "Niemożliwe… Naciskałam tak mocno, on—"
Zdając sobie sprawę z tego, co właśnie przyznała, zatrzasnęła usta.
Uśmieszek oficera był ostry jak brzytwa. "Zabawne. Mówiła pani wszystkim, że pani mąż nie żyje. A operacja nawet się nie skończyła, żaden lekarz ni






