Wyatt’owi spodobał się sposób, w jaki się śmiała, jak zmarszczki napięcia znikały z jej czoła. Delikatnie uszczypnął ją w nos, patrząc jej prosto w oczy, które wypełniało oddanie i niezachwiana obietnica.
– I co z tego, że to dziecinne? – Jego głos był niski i spokojny, każde słowo trafiało prosto w jej serce. – Dopóki mi na to pozwolisz, będę cię tak rozpieszczał do końca życia. Zawsze będziesz m






