60 - Kennedy
Muszę wyciągnąć z tej sytuacji to, co najlepsze. Minęły tygodnie, a ja ani razu nie opuściłam domu stada ani w ogóle nie widziałam się z Rykerem. Moja zwyczajowa, uparta natura została zepchnięta na sam tył umysłu, ponieważ nie chcę ponownie wpędzić w kłopoty żadnego z wojowników. Kto wie, co Ryker zrobił im ostatnim razem, ale żaden z nich już ze mną nie rozmawia, a Jensena nie widzi






