80 - Ryker
Chyba nigdy w życiu nie krążyłem tyle w te i we wte. Nie martwię się i nie odczuwam niepokoju. Chyba też się nie denerwuję, ale Kennedy z własnej woli spędza ze mną czas poza treningami i sprawami stada. Zaczyna interesować się stadem tak, jak powinna to robić Luna. Ta cała relacja po raz pierwszy staje się prawdziwa. Pragnę jej. To znaczy, zawsze jej pragnąłem, ale teraz to nie tylko p






