Odwracam się do Jera. – Czy twój tata powiedział, kiedy chce, żebyśmy wyjechali?
– W poranek naszych urodzin, żebyśmy mogli dotrzeć tam w porze kolacji i zrobić Ken niespodziankę. Dlaczego?
Idzie za mną z gabinetu, a Rayna drepcze tuż za nim, udając, że nie podsłuchuje naszej rozmowy, ale tak naprawdę mnie to nie obchodzi. I tak by jej powiedział, gdyby jej z nami nie było.
– Muszę zgłosić się do






