„Zamierzasz oddać terytorium bandzie czarownic, które w każdej chwili mogą zwrócić się przeciwko tobie?” – prycha Richard.
„To niczym się nie różni od Gammy trującego swoją Lunę, prawda?” – mówi Ben, nie odrywając ode mnie wzroku. „Nie powiedziałem, żeby oddać im ziemię, ale żeby sprowadzić je tutaj, na naszą. Zaoferować im ochronę w zamian za pomoc. Czarownice kuchenne i żywiołów byłyby tu przyda






