46 - Elara
Jedziemy na północny zachód w przyjemnej ciszy. Po dwudziestu minutach wciąż nic nie mówi, ale im bardziej oddalamy się od Richarda i Sebastiana, tym jest spokojniejszy.
„Powiesz mi, co robimy, czy powinnam się martwić, że zabierasz mnie w nieznane miejsce w lesie?” Jego wzrok gwałtownie przenosi się na mnie, jest całkowicie zbulwersowany i poważny. Unoszę brew w oczekiwaniu.
Bierze głę






