Nazywałam się Rheyna Knight, jedna z przyszłych Alf rady Srebrnej Mgły.
Minęło dziesięć lat, odkąd odrodziłam się w tej dziwnej linii czasu. W świecie, w którym wojna nigdy nie naznaczyła ziem, które teraz nazywałam domem. Tutaj nie istniało coś takiego jak supresory, ani nikt nie ważył się nazywać nas „Diabłami” prosto w twarz. Nie byłam pewna, ilu z mojego pokolenia w ogóle wiedziało, że takie o






