– Rheyno... jesteś tutaj.
Otworzyłam gwałtownie oczy i stwierdziłam, że siedzę przy stole nakrytym białym obrusem, a w tle rozbrzmiewa muzyka fortepianowa na żywo, przeplatana cichymi rozmowami ludzi. Rozejrzałam się szybko po sali, dostrzegając elegancję tego miejsca i piękne umeblowanie... i uświadomiłam sobie, że byłam tu już wcześniej.
Znajdowałam się w „Róży i Cierniu”, ulubionej restauracji






