– W porządku, mała gra brzmi zabawnie – odpowiedziałam w końcu. – Ale będziesz rozczarowany, dowiadując się, że nie ma żadnego ukrytego motywu w rozmowie z tobą. Po prostu wzbudziłeś moją ciekawość, to wszystko.
Próbowałam to wyśmiać, ale Kieran zdawał się tego nie zauważać, natychmiast odstawiając drinka, a jego wyraz twarzy stał się poważny, gdy mnie taksował wzrokiem. Niemal jakbym czuła, jak a






