Rozdział 170
Punkt widzenia Maxa
Ręce trzęsły mi się, gdy Clara weszła do mojego biura z manilską kopertą. Po tygodniach rozmyślań i bezsennych nocy nadeszła chwila, na którą czekałem.
– Przyszły wyniki badań DNA, panie Graves – powiedziała cicho Clara, kładąc kopertę na moim biurku. Na jej twarzy malowało się zaniepokojenie, zamiast zwykłego, profesjonalnego wyrazu.
Nie mogłem oderwać wzroku od t






