Rozdział 238
Wieczorne powietrze stało w miejscu, przesycone wilgocią, gdy Sara siedziała na brzegu basenu, zanurzając stopy w chłodnej wodzie. Delikatne światło podwodnych lamp rzucało na jej twarz zmienne wzory, które współgrały z burzliwymi myślami kłębiącymi się w jej głowie.
W jej umyśle odtwarzały się wspomnienia, jedno po drugim, niczym okrutny film, którego nie mogła zatrzymać. Zapłakana t






