Rozdział 207:
Perspektywa Emily
Cichy brzęk kryształowych kieliszków wypełnił spokojny pokój, gdy Louis i ja wznosiliśmy toast za jego najnowsze zwycięstwo. Jego twarz, tak często spokojna i nieczytelna, teraz zdobił przebiegły uśmiech, który przypomniał mi, dlaczego zaufałam mu w pomocy przy tym planie. Światło z kominka migotało na jego rysach, czyniąc jego wyraz twarzy jeszcze bardziej złowiesz






