"Pani Bane, to ja."
Delikatny głos pokojówki dobiegł zza drzwi.
Yvonne zatrzymała się, słysząc ten głos.
Pokojówka kontynuowała: "Obiad jest gotowy. Pan Lionel Bane prosi, żeby wezwać wszystkich do stołu."
Yvonne pomyślała: "Lionel przyjechał?"
Yvonne otarła łzy chusteczką, odpowiadając pospiesznie: "Rozumiem. Zaraz przyjdziemy."
Po tych słowach spojrzała na Jacksona, wykrzywiając twarz w wymuszon






