Teraz Lionel chciał, żeby Ona i Jackson poznali tę tajemniczą babcię.
Oneida wyglądała na lekko spiętą.
Ciekawość, ekscytacja i zakłopotanie mieszały się w jej sercu.
Na dźwięk słowa "Babcia" na obojętnym wyrazie twarzy Jacksona pojawiła się zauważalna pauza.
Skinął lekko głową i powiedział cicho: "Dobrze".
Wtedy Lionel wyprowadził ich oboje z gabinetu bocznymi drzwiami.
Po przejściu długą, wąską






