Dłoń Oneidy wciąż spoczywała w dłoni Jacksona.
Dopóki Ruth nie puściła jej dłoni – pozostawiając tylko ich dwoje, z dłońmi splecionymi ze sobą.
Oneida subtelnie próbowała się uwolnić.
Tym razem Jackson nie naciskał, tylko po cichu zmniejszył siłę uścisku.
Oneida w końcu wycofała dłoń, tak jak chciała.
"Grzeczna dziewczynka..." powiedziała Ruth z trudem, patrząc na Oneidę, z życzliwym spojrzeniem i






