Z powodu jednej osoby obnażyła całą miękkość swojego serca.
W tej chwili chciała tylko chronić Jacksona.
Nie chciała, żeby spotkało go jakiekolwiek zło.
– Zostaw go w spokoju – podkreśliła Oneida surowo. – Czego chcesz? Spełnię twoje żądania.
Jonas był początkowo oszołomiony.
Potem niemal wybuchnął śmiechem i powiedział: – Nie spodziewałem się, że tak bardzo kochasz Jacksona.
– Ale mówiłaś,






