Jackson zachowywał się tak, jakby nic się nie stało, jego wyraz twarzy był spokojny i beztroski, nie zdradzał żadnego bólu.
Jego przystojne rysy zdradzały nawet nutę głębokiego, łagodnego uczucia.
Spojrzał na Oneidę, a jego głos był cichy i opanowany. "Nic mi nie jest. Dopóki tobie nic się nie stało, to wszystko, co się liczy."
Jego ton był tak wyważony. Zupełnie jakby rana na jego plecach nie ist






