Słysząc uspokajające słowa lekarza, wszyscy odetchnęli z lekką ulgą.
Przynajmniej Jackson nie był już w bezpośrednim niebezpieczeństwie.
"Czy możemy do niego wejść?" zapytał Lionel, wciąż spięty, wzrok kierując w stronę sali.
Pozostali również wydawali się chętni, by sprawdzić stan Jacksona.
Lekarz pokręcił głową, odmawiając. "Lepiej nie. Zaczekajcie, aż się obudzi."
W tym samym czasie, w środku s






