Wyraz twarzy Edgara był posępny, a jego głębokie oczy emanowały spokojem.
Z kamiennym spokojem odpierał ataki Tessy.
Jego chłodny stosunek do niej doprowadził ją do całkowitej rozpaczy.
Zatrzymała się i osunęła na ziemię, pogrążona w beznadziei.
Sasha i reszta nie ośmielili się odezwać.
Oneida spuściła wzrok i tylko zimno się temu przyglądała.
Widziała wszystko.
Zasłużyli na taką karę.
Niestety, H






