Bruno znów zakaszlał.
Nie odezwał się, ale zakaszlał gwałtownie, a jego słabe ciało trzęsło się niekontrolowanie.
Tessa spuściła wzrok i spojrzała na niego chłodno i niecierpliwie.
Po kaszlu Bruno spojrzał znowu na Tessę zimnym wzrokiem i powiedział: "Nie żartowałem.
"Tesso, są rzeczy, które nie zależą od ciebie."
Tessa powiedziała: "Co masz na myśli?"
Tessa zmarszczyła lekko brwi i nagle poczuła






