Tak więc, przez ostatnie lata, Edmund był sam.
Coś tajemniczego nagle lekko zabłysło w jej oczach.
Oneida jakby nagle sobie coś przypomniała. Ruszyła prosto w kierunku schodów.
Edmund się tego nie spodziewał.
Jego oczy podświadomie się rozszerzyły. Wyglądał na zaskoczonego przez krótką chwilę.
Pomyślał: "Jak ona śmie być taka nieuprzejma?
'Po prostu mnie zignorowała i poszła prosto na drugie piętr






