Edmund wciąż wyglądał na chłodnego i stanowczego, ale Oneida pomyślała, że zaraz się rozpłacze.
Oneida powiedziała: "Przepraszam."
Oneida powiedziała to w przypływie złości.
Nie lubiła przepraszać, ale patrząc na twarz Edmunda, podświadomie chciała go pocieszyć.
Nie chciała, żeby przez nią płakał.
Oneida zacisnęła usta i wpatrywała się w Edmunda, czując się bezradna. Powiedziała cicho, co było bar






