Minęły cztery lata.
Ale o niektórych rzeczach nie tak łatwo zapomnieć.
Victor żałował. Myślał, że gdyby wybrał inną drogę, sprawy potoczyłyby się inaczej, a Oneida nie byłaby w niebezpieczeństwie.
Jackson nie spędziłby ostatnich czterech lat, żyjąc w taki sposób.
Victor westchnął cicho, zachowując spokój: "Jackson, masz obsesję na punkcie pochodzenia dziecka czy Haley?"
"Tylko ty znasz odpowiedź."






