Dane
– Alfa odmówił widzenia z tobą – rzuca strażnik szorstkim tonem.
Zaciskam szczękę. – Słuchaj, mam przydatne informacje o człowieku, na którego poluje. Powiedz mu to – jestem pewien, że mi nie odmówi!
Strażnik nawet nie drgnie. – Alfy nie obchodzi, jaką masz wiadomość. Wyjdź teraz, albo…
– Albo co? – warczę. – Wyrzucicie mnie? Albo mnie…
Zanim zdążę dokończyć, pięść wbija mi się w brzuch, wybi






