Deckard
Po godzinach chodzenia tam i z powrotem, wracam do pokoju, gdzie leży Amica z Serrią.
Powinna już spać, ale jej oczy są szeroko otwarte — nawiedzone, niespokojne. To... to doprowadzi ją do szaleństwa.
— Czy znalazłeś naszego syna, mój Alfo? — pyta w chwili, gdy wchodzę, jej wzrok jest zdesperowany i badawczy. — Znalazłeś?
Przemierzam powoli pokój, przeczesując dłonią włosy, próbując znaleź






